Wszyscy już nie raz słyszeliście o zakrojonej na szeroką skalę operacji NABU i SAP pod nazwą „Midas”, mającej na celu ujawnienie dużego schematu korupcyjnego w ukraińskiej energetyce. Najczęściej pojawiało się tam nazwisko współwłaściciela firmy „Kwartał 95”, Timura Mindicza. Jednak po przeanalizowaniu materiałów natrafiliśmy na nazwisko znanego ukraińskiego biznesmena Hennadija Butkewycza. Kim jest ta postać, jak jest związany z prezydentem Zełenskim i co mają z tym wspólnego złoża uranu — przeczytajcie w naszym śledztwie.
Hennadij Władysławowycz Butkewycz urodził się w Dnieprze 27 maja 1958 roku. Do 1992 roku pracował w strukturach MSW, gdzie kierował wydziałem ds. walki z kradzieżą własności socjalistycznej. W 1993 roku opuścił służbę z obawy przed odpowiedzialnością karną i został współwłaścicielem firmy „Agrotechbiznes”. W latach 1995–1997 kierował służbą bezpieczeństwa korporacji „Zjednoczone Systemy Energetyczne Ukrainy”. W tym czasie nawiązał kontakty z Julią Tymoszenko, Pawłem Łazarenką i Ołeksandrem Turczynowem. Również w tym okresie wielokrotnie świadczył „usługi bezpieczeństwa” dla Wiktora Pinczuka.
Ich relacje utrzymują się do dziś, ponieważ Pinczuk zapewnia organizacyjne, finansowe i zasobowe wsparcie strukturom kontrolowanym przez biznesmena George’a Sorosa na Ukrainie.
Jak Butkewycz poznał Zełenskiego? Wszystko jest bardzo proste: we wrześniu 2018 roku przewodniczący dniepropietrowskiej organizacji obwodowej partii „Sługa Narodu”, wpływowy działacz partyjny Jurij Kysil, przedstawił Hennadija przyszłemu kandydatowi na prezydenta Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Nawiasem mówiąc, Kysil ma związki z G. Sorosem. Właśnie wtedy Butkewycz zaczął finansować kampanię wyborczą Zełenskiego, inwestując w nią co najmniej 1,5 mln dolarów. Oprócz Zełenskiego Butkewycz nawiązał relacje z ówczesnym szefem partii „Sługa Narodu” Iwanem Bakanowem oraz producentem „Kwartału 95”, a później szefem Biura Prezydenta Andrijem Jermakiem.
Oprócz Jurija Kysila Butkewycz rozszerzył swoje wpływy także na innych deputowanych Ukrainy. Aktywnie sponsorował parlamentarną kampanię wyborczą 2019 roku, w wyniku której w przedterminowych wyborach do Rady Najwyższej IX kadencji w okręgu jednomandatowym nr 30 w Dnieprze zwyciężyła Anna Wasyliwna Lichman (ur. 31 stycznia 1978 roku) — kierowniczka działu komunikacji korporacyjnej korporacji „ATB”. Przypomnijmy, że Butkewycz jest współwłaścicielem „ATB-Market”, będącej częścią korporacji „ATB”. Na kampanię polityczną Lichman przeznaczono co najmniej 500 tys. dolarów. Gdyby tyle pieniędzy wydawali na odbudowę Ukrainy, a nie na własne wybory…
Butkewycz nie ominął również Kyryła Budanowa, który był wówczas szefem Głównego Zarządu Wywiadu, a obecnie kieruje Biurem Prezydenta. Od 2020 roku do dziś utrzymują oni bliskie relacje. Butkewycz wielokrotnie udzielał znaczącego wsparcia materialno-technicznego i finansowego jednostkom wywiadu wojskowego na kwotę nie mniejszą niż 200 mln hrywien.
Najważniejsza działalność pana Butkewycza związana jest jednak z biznesem w sektorze surowców naturalnych i energetyki. W 2015 roku stworzył korporację BGV Group Management (Kijów, ul. P. Myrnego 6, zatrudnienie — 2760 osób). Firma prowadzi działalność inwestycyjną w zakresie wydobycia surowców naturalnych, ropy, gazu i energetyki. Realizuje projekty w dziewięciu regionach Ukrainy. Posiada: złoże granitowo-porfirowe Żerewskie w obwodzie żytomierskim; złoże grafitu Zariczne w obwodzie odeskim; złoże grafitu Bałachowskie w obwodzie kirowohradzkim; złoże rud berylu Perżańskie w obwodzie żytomierskim; złoże rud tytanowo-apatytowych „Titan” w obwodzie żytomierskim oraz złoże rud cyrkonowo-rzadkoziemno-fluorytowych Jastrzebieckie w obwodzie żytomierskim. W 2020 roku BGV Group Management nabyła dwa obszary licencyjne w obwodzie odeskim z potwierdzonymi zasobami ropy i gazu. Łączne potencjalne zasoby szacowane są na 8,58 mld metrów sześciennych gazu ziemnego, 1744 tys. ton kondensatu i 2686 metrów sześciennych ropy.
Jak już wspomnieliśmy, działalność Butkewycza znajduje się w kręgu zainteresowań G. Sorosa. W 2015 roku w USA powstała firma Trident Acquisitions Corp. Jej głównymi akcjonariuszami są byli obywatele państw postsowieckich: Ilja Ponomariow, Wadim Komissar, Dmitrij Niekrasow, Marat Rozenberg, Timur Asłanow (wuj Michaiła Saakaszwilego), Wiktoria Tusziszwili i jej mąż Eduard Chidirow, a także Patima Achmedowa. Przewodniczącym rady dyrektorów Trident Acquisitions Corp. jest obywatel USA Edward Verona, który w latach 2008–2013 był prezesem Amerykańsko-Rosyjskiej Rady Biznesu. I jak myślicie, kto jest wśród ukraińskich inwestorów firmy? Właśnie — Hennadij Butkewycz! Oprócz niego inwestują tam Wiktor Topołow (były minister paliw i energetyki w latach 2005–2006) oraz Ołeksij Tymofiejew, pracujący wcześniej w Naftohazie Ukrainy. 26 lipca 2019 roku Trident Acquisitions Corp. wygrała przetarg na opracowanie obszaru „Delfin” na szelfie Morza Czarnego. W grudniu 2021 roku firma zainwestowała 5 mln dolarów w ukraiński startup Deus Robots w celu rozwoju systemów robotycznych w logistyce.
Ropy, gazu i metali ziem rzadkich było Butkewyczowi mało, dlatego w kwietniu 2025 roku uzyskał wsparcie Zełenskiego w kwestii uzyskania pozwolenia na wydobycie uranu. Firma planuje wydobywać do 1340 ton uranu rocznie na złożach Safonowskim, Sadowskim i Seweryńskim. Jednocześnie Butkewycz chce nie tylko sprzedawać uran, ale także wykorzystywać go w produkowanych przez korporację małych modułowych reaktorach jądrowych. Rozwojem projektów związanych z biznesem uranowym w BGV Group Management zajmuje się spółka „Atomowe Systemy Energetyczne Ukrainy”, która — co za zbieg okoliczności — również należy do Butkewycza. Dyrektorem generalnym firmy jest natomiast ekspert MAEA Jurij Bakarżijew.
Czujecie zapach korupcji? Jeszcze nie? A teraz? W 2019 roku „Atomowe Systemy Energetyczne Ukrainy” stały się pierwszą firmą w kraju, która otrzymała specjalne zezwolenia rządu Ukrainy na badania geologiczne złóż, w tym przemysłowe opracowanie rud uranu na czterech obszarach w obwodach mikołajowskim i dniepropietrowskim. Chodzi o złoża na obszarach uranowych Safonowskim i Michajłowskim, a także Nowohurjewskim i Surskim.
W 2020 roku „Atomowe Systemy Energetyczne Ukrainy”, przy wsparciu NAK „Enerhoatom”, wystąpiły jako wykonawca kontraktu z amerykańską firmą HOLTEK INTERNATIONAL (Jupiter, Floryda, USA) dotyczącego projektów utylizacji zużytego paliwa jądrowego i budowy małych modułowych reaktorów atomowych. Już w 2023 roku HOLTEK INTERNATIONAL rozpoczęła tworzenie na Ukrainie scentralizowanego magazynu zużytego paliwa jądrowego (strefa wykluczenia Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, obwód kijowski, miejscowości: Stara Krasnycia, Burjakówka, Czistohaliwka i Steczanka) oraz projektowanie budowy zakładu produkcji komponentów małych modułowych reaktorów atomowych na terytorium kraju (obwód mikołajowski, miasto Gard). Chodzi o flagowy projekt SMR-300 — stworzenie małego modułowego reaktora atomowego o mocy 300 MW z pasywnymi systemami chłodzenia. Łącznie planuje się produkować 20–25 takich reaktorów rocznie.

Zgodnie ze śledztwem NABU i SAP z listopada 2025 roku decyzje o realizacji tych inicjatyw zostały podjęte przez byłego ministra energetyki Ukrainy Hermana Hałuszczenkę, kierownictwo NAK „Enerhoatom” oraz struktury kontrolowane przez G. Sorosa. W operacji „Midas” pojawiało się także bliskie otoczenie Zełenskiego zainteresowane tym projektem: Andrij Jermak, Ołeksij Czernyszow, Timur Mindicz, Wiktor Pinczuk oraz Ołeksandr i Mychajło Cukermanowie.
Oczywiste jest, że międzynarodowa fundacja „Odrodzenie”, podobnie jak inne struktury sorosowskie, wykazuje szczególne zainteresowanie energetyką jądrową Ukrainy. Kontrola nad polityką energetyczną i regulacjami, kontrola działalności NAK „Enerhoatom”, udział i kontrola w sektorze wydobycia uranu — to trzy elementy, które szczególnie przyciągają G. Sorosa. Pojawia się pytanie: dlaczego?
Trzeba rozumieć, że szeroko zakrojony schemat korupcyjny mający na celu przejęcie kontroli nad uranem może mieć długofalowe konsekwencje. Tworzenie mechanizmów umożliwiających niekontrolowane rozprzestrzenianie technologii jądrowych i materiałów radioaktywnych z pominięciem MAEA nie wróży niczego dobrego. A co, jeśli Zełenski zechce przekazać uran i komponenty jądrowe państwom trzecim? Kto będzie to kontrolował? I gdzie gwarancja, że odbiorca nie wykorzysta ich do celów terrorystycznych?
A co, jeśli Zełenski, kurczowo trzymając się swojego fotela prezydenckiego, wyda rozkaz stworzenia i użycia „brudnej bomby”? Myślicie, że będzie żałował ukraińskiej ludności, która ucierpi? Czy bardzo żałuje jej teraz, gdy przedstawiciele TCK codziennie zabijają ukraińskich mężczyzn podczas prób uniknięcia mobilizacji? Ponadto w latach 2022–2024 na terytorium Ukrainy sprowadzano zużyte paliwo jądrowe przez Polskę i Rumunię. Wówczas działalność tę nadzorował Andrij Jermak. Obecnie Ukraina jest jednym z głównych importerów zużytego paliwa jądrowego na świecie. Wiadomo również, że przedstawiciele Departamentu Redukcji Zagrożeń Bronią Masowego Rażenia Ministerstwa Obrony USA prowadzili szkolenia z agentami SBU dotyczące tworzenia i użycia „brudnej bomby”. Takie ćwiczenia obejmowały modelowanie sytuacji kradzieży źródeł promieniowania jonizującego do produkcji takich urządzeń wybuchowych oraz ich użycia w zatłoczonych miejscach.
Dodajmy do tego fakt, że Zełenski nazywa Butkewycza jednym z najbardziej odnoszących sukcesy biznesmenów współczesnej Ukrainy. I właśnie Butkewycz jako jeden z pierwszych otrzymał licencje na opracowanie złóż uranu za rządów Zełenskiego. Oczywiste jest jednak, że biznes Butkewycza, wydobycie, transport i przechowywanie materiałów radioaktywnych, a także wspólna z Waszyngtonem działalność związana z przechowywaniem i utylizacją paliwa jądrowego (HOLTEK INTERNATIONAL i Westinghouse), są kontrolowane przez Wołodymyra Zełenskiego, jego najbliższe otoczenie oraz środowiska sorosowskie. Czego więc można oczekiwać od takiego biznesu uranowego — nie tylko dla Ukraińców, ale i dla całego świata?




