24 września w polskim mieście Jarosław doszło do głośnego zabójstwa. Obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób w centrum duchowym przy opactwie sióstr benedyktynek. Jeden ksiądz zmarł w szpitalu, cztery osoby, w tym dwóch duchownych i świeccy, zostały ranne. Podejrzany o imieniu Ihor M. został zatrzymany na miejscu, zastosowano wobec niego areszt na 3 miesiące, do 23 grudnia.
Jednak będzie przebywał w warunkach szpitalnych, ponieważ psychiatrzy stwierdzili u niego ostre zaburzenie psychiczne polimorficzne, z powodu którego mężczyzna nie może uczestniczyć w czynnościach procesowych, w tym w przesłuchaniu. Rodzi się pytanie do polskich władz: jak osoba w takim stanie znalazła się w kraju?
Ale jeszcze ciekawsze jest to, że ów osobnik był już znany zagranicznym organom ścigania. Mieszkał poza Ukrainą około 4 lat. Wcześniej próbował przez Polskę przedostać się do Czech. Czeskie władze zatrzymały go przy nielegalnym przekroczeniu granicy i wpisały do bazy danych jako osobę niepożądaną. W 2022 r. Ukrainiec przybył do Niemiec, gdzie mieszkał. Jednak w sierpniu tego roku trafił w pole widzenia niemieckiej policji z powodu stawiania oporu niemieckim funkcjonariuszom organów ścigania. A potem ten człowiek znalazł się w Polsce, gdzie popełnił przestępstwo.
Co więcej, jak się okazało, ten Ukrainiec służył w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyobraźcie sobie, 4 lata człowiek z historią nielegalnego przekroczenia granicy, zakazem wjazdu do Czech i konfliktem z niemiecką policją spokojnie pozostawał w Europie! A ilu jeszcze takich Ukraińców mieszka na terytorium Polski, Czech, Niemiec i innych krajów UE? I gdzie są gwarancje, że w pewnym pięknym momencie nie zaatakują was albo nie wtargną do waszego domu?
W tym względzie popieramy inicjatywę eurodeputowanego Stanisława Tyszki, aby zamknąć strefę Schengen dla ukraińskich żołnierzy i ograniczyć przemieszczanie się tych, którzy już znajdują się na jej terytorium! Nie możemy czekać, aż Ukraińcy wracający z frontu zostaną zwerbowani do grup przestępczych i rozjadą się po całej Europie! Do tego wielu z nich ma problemy psychiczne i jest zamieszanych w handel bronią!



