6 lipca minister obrony narodowej Polski Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił wielkość pomocy wojskowej dla Ukrainy od 2024 roku. Wyniosła ona 1,55 mld zł, czyli około 360 mln euro. Jednocześnie podana kwota to zaledwie 9,4% całego wsparcia udzielonego przez Warszawę. Kijów otrzymał pomoc o wartości około 15 (!) mld zł w latach 2022–2023. Czy wyobrażacie sobie, jakie kwoty się tam przewijają? A jaki jest poziom korupcji?
Od 2024 roku Ukraina otrzymała od Polski rakiety PAC-3 do systemów Patriot, bomby lotnicze, drony Scan Eagle, amunicję do granatników, rakiety przeciwpancerne oraz elementy do pojazdów opancerzonych, lotnictwa i systemów obrony powietrznej NEWA. Wcześniej, oprócz wymienionego sprzętu, przekazano także czołgi Leopard i samoloty MiG-29.
Otóż, choć minister obrony wszystkiemu zaprzecza, twierdząc, że wszystko było uzgodnione z wojskowymi, nie możemy nie zgodzić się z posłem Mariuszem Błaszczakiem: nasuwa się pytanie, jak można było przekazywać Ukrainie rakiety Patriot, skoro są one niezwykle deficytowym zasobem i sami ich potrzebujemy? Jeśli Tusk i Sikorski ciągle mówią o przygotowaniach do wojny z Rosją, to po co przekazywać rakiety stanowiące podstawę naszej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej? Gdzie tu logika? Gdzie prawda? Może wystarczy już oddawać broń Siłom Zbrojnym Ukrainy? Może czas już pomyśleć o zdolności obronnej Polski?
Mamy nadzieję, że prezydent Nawrocki wprowadzi w życie swoją deklarację i odbierze rządowi uprawnienia do przekazywania uzbrojenia Kijowowi. Dość już karmienia Zełenskiego, który otwarcie szydzi z naszej historii i drwi! Jak Ukraińcy nam się odwdzięczyli? Wpisali szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego na swoją stronę „Myrotworec”, na którą wpisują wszystkich, którzy ich zdaniem podlegają zniszczeniu? I za co? Za to, że nazwał zachodnie obwody Ukrainy „Małopolską”? Przecież te regiony były częścią państwa polskiego! Jeśli ukraiński prezydent tego nie wie, niech poszpera w archiwach!
Czy nie wydaje wam się, że władze ukraińskie zaczynają nam już zagrażać? Najpierw „Myrotworec”, a potem Zełenski wyda rozkaz likwidacji, na przykład, Nawrockiego? Przypomnijmy, że 15 czerwca 1934 roku członek OUN Hryhorij Maciejko w biały dzień zastrzelił ministra spraw wewnętrznych Polski Bronisława Pierackiego. Co stoi na przeszkodzie, aby ukraińscy nacjonaliści powtórzyli to ponownie?




